Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

   In Te Domine speravi  non confundar in aeternam     

Najmniejszy statek, "Nina", wypłynął z Hiszpanii z trójkątnymi żaglami. Na Wyspach kanaryjskich admirał polecił zmienić je na żagle kwadratowe, by lepiej wykorzystać siłę wiatru.  Tysiące lat wcześniej z takiego kształtu żagli korzystała flota kreteńska (minojska). 

Kolumb w swej wyprawie korzystał z prądu oceanicznego, znanego już w starożytności. Nie można powiedzieć, że nie znał się na nawigacji, skoro wracając  wybrał inną drogę morską, po części zgodną z prądem zatokowym, i  odwiedził Azory, gdzie go przywitano jak dobrego znajomego ( tak sam odnotował w swym dzienniku ).

Żeby było ciekawiej zanim dotarł na dwór hiszpański, jako odkrywca nowych ziem, odwiedził wcześniej ... Lizbonę i dwór portugalski, co także odnotował w swych zapisach z podróży. Czy to coś znaczy ? Może to, co sugeruje Manuel Rosa, że odkrywca faktycznie działał także na zlecenie świetnie zorientowanej geograficznie Portugalii. Jak zwykle jakaś polityka jest w tle, ale niezależnie od niej, istotne jest to, że ówcześni odkrywcy zapewne dotarli do starych, starożytnych map. Fenickich, a może i tych wcześniejszych, kreteńskich. 

Tysiące lat wcześniej po wodach oceanu, w tym i na kontynent po drugiej stronie, żeglowali ludzie, którzy zostawili po sobie sporo śladów na obu półkulach globu.  mp3

14. października AD 1492
"O świcie kazałem przygotować barkę mego okrętu i barki innych karaweli i wypłynąłem wzdłuż brzegów wyspy w kierunku północno-wschodnim, aby przebadać brzeg przeciwny rozciągający się w kierunku wschodnim i równocześnie zwiedzić osiedla. Niebawem natknąłem się na dwa czy trzy, których ludność, zgromadzona tłumnie na wybrzeżu, przywoływała nas składając dziękczynienie niebu; niektórzy przynosili nam wodę, inni żywność, inni jeszcze, widząc, że nie mamy zamiaru wysiąść na brzeg, rzucali się w wodę i podpływali ku nam. O ile mogliśmy zrozumieć, pytali nas, czy przybywamy z nieba. Jeden z nich, starzec, wspiął się na mój okręt, podczas kiedy inni krzyczeli co sił, zarówno mężczyźni, jak kobiety: 'chodźcie oglądać ludzi, którzy zstąpili z niebios! Przynoście im żywność i napitki!' Przybywali coraz liczniej, a między nimi wiele kobiet; każdy coś nam przynosił. Składali dzięki niebu padając na ziemię i wznosząc ręce ku górze; przywoływali nas potem wielkimi głosami, zachęcali do zstąpienia na ląd." 

z Dziennika Krzysztofa Kolumba

Pedro de Candida, sztukator, członek wyprawy Francisco Pizarro do Peru, 13 maja 1531 r. w kolczudze do kolan, srebrzącą się tarczą i szerokim mieczem został uznany za "Syna Słońca". Także admirała Jakoba Roggeveena z załogą, odkrywców Wyspy Wielkanocnej, w 1722 r. uznano za "bogów". Zaś na Tahiti 13. kwietnia 1769 r. Jamesa Cooka przywitano serdecznie, jako przybyłego z powrotem boga Rongo. 

Na kogo czekali ? Wiadomo, że wiele razy się rozczarowali. Jednak te spotkania to milowe kroki ludzkości. Czy  brzmią w nich jeszcze starsze echa ?   

 Spotkania z drugim dnem   mp3

"Zdarzyło się, że jeden z żołnierzy miał hełm lekko złocony choć brudny. Tendile, który był bardziej spostrzegawczy niż jego towarzysze, prosił o o pozwolenie oglądnięcia go, bowiem podobny jest do hełmu pozostawionego przez ich przodków. Zdobi ten hełm obecnie głowę ich boga Uichilobosa i pan jego Montezuma byłby szczęśliwy, gdyby mógł go zobaczyć. Dano mu przeto ten hełm. (...) Po tym wszystkim Tendile pożegnał Korteza i rychło powrócić z odpowiedzią. Kiedy odszedł, dowiedzieliśmy się, że był to najbardziej oddany sługa Montezumy, dotarł do celu i zdał sprawę z wszystkiego swemu panu, pokazał mu rysunki, jakie polecił był zrobić, i doręczył podarunki przysłane przez Korteza. Wielki Montezuma, ujrzawszy to, trwał w podziwie bardzo zadowolony, a skoro ujrzał hełm Uichilobosa, nabrał przekonania, że jak przepowiadali jego przodkowie, byliśmy ludźmi, którzy mieli przyjść zawładnąć tą ziemią. " 

Bernal Diaz del Castillo "Pamiętnik żołnierza Korteza, czyli prawdziwa historia podboju Nowej Hiszpanii"

 strona 61 wydania wyd.MON 1962 r. - przekład: Anna Ludwika Czerny

"Kortez wypytywał, skąd przybyli ludzie zamieszkujące te krainy, z jakich ziem, że są oni tak różni i tak wrodzy Meksykanom, choć ziemie ich leżą tak blisko siebie. Odpowiedzieli, co im przodkowie opowiadali. Ongi, w odległych czasach, kraj zaludniali mężczyźni i kobiety wielkiego wzrostu, o olbrzymich kościach, a że byli bardzo źli i dzicy, pozabijali się w walce wzajemnie, zaś ci, co przeżyli, wymarli. Abyśmy się przekonali, jak potężni i ogromni oni byli, przynieśli nam piszczel jednego z nich - była bardzo gruba i tak wysoka, jak potężnej postawy człowiek. Kość była od biodra do kolana. Zmierzyłem się z nią, była mojego wzrostu, a ja nie jestem ułomek. Przynieśli też inne kawałki kości, ale zgryzione i zniszczone przez ziemię. Zdumiewaliśmy się widząc je, przekonani, że ową ziemię zamieszkiwali olbrzymi. Wódz nasz Kortez rzekł, że dobrze byłoby posłać ową wielką kość do Kastylii, aby ją oglądał Król Jegomość. Co też uczyniliśmy niebawem przez pierwszych posłańców". 

Bernal Diaz del Castillo "Pamiętnik żołnierza Korteza, czyli prawdziwa historia podboju Nowej Hiszpanii"

 strona 121 wydania wyd.MON 1962 r. - przekład: Anna Ludwika Czerny

Odkrywane przez Portugalczyków w XVI wieku fenickie artefakty na terenie Brazylii nie powinny wcale dziwić wobec możliwości technicznych ludzi wywodzących się od Wynalazcy Statków – Bifrontisa/Geminusa ( rzymskie określenia tego kogoś, mającego dwa oblicza - patrzące na dawny i nowy świat) czyli ... 

Fenicki napis na skale w Rio... oraz Ofir w delcie Amazonki ? mp3

Stary, łysy brodacz to także celtycki Ogma, uczony, wynalazca pisma. To w ich mitologii syn Dany (zw. z wodą) i Dagdy (stwórca). Inskrypcje w języku ogamicznym odnaleziono oczywiście w Irlandii i Szkocji, ale także ... na głazie w rzece Escanaba, w Ameryce. Na kamieniu tym zapisano: "Modlitwa w mojej intencji: nie pozwól mi utonąć w wodzie." W Szkocji do niedawna żołnierze nosili w mundurach podobne kamyki... Zdaniem prof. Barry'ego Fella celtyccy żeglarze założyli niewielkie kolonie kupieckie na wschodnim wybrzeżu Ameryki Północnej - w krainie, którą zwali Jargalon, czyli Krainą za Zachodem Słońca. na podst - Daniel Wood. Zaginieni budowniczowie Michigan z epoki brązu 

Anasazi - tak umownie nazwano kulturę starożytnego ludu Pueblo w Ameryce Północnej. "Anasazi"ma znaczyć: "Ludzie, którzy byli przed nami."

Ten dość umowny zwrot zawiera jednak sporo przekazu. Przecież tak można nazwać każdą kulturę "przed nami". Jednak w przypadku obu Ameryk ich starożytne prakultury wykazują podobieństwa do tych z innych części świata.  

A ich mityczni założyciele to często ... biali, brodaci mężczyźni...  . zaś datowany na 3 113 rok p.n.e. start kalendarza Majów (4 Ahau 8 Cumhu) wykazuje zbieżność z hebrajskim datowaniem wydarzeń potopu... Przed Aztekami byli Majowie, a przed nimi tzw. Toltekowie oraz  Olmekowie. Kim byli ? Na poszlaki naprowadzają nas język, mity oraz podobieństwa kulturowe. I nie tylko one. Na kontynencie amerykańskim odnajdowane są regularnie ślady i artefakty nie tylko pochodzenia fenickiego, ale także narzędzia, kopalnie,  inskrypcje i... szczątki ludzkie z haplogrupy X2 - europejskie. Tropy wiodą na Kretę, do kultury minojskiej, której żywot zakończył kataklizm ok.. 1,5 tys lat p.n.e.   

Wygląda więc na  to, że kontynent amerykański  odwiedzany był od bardzo dawna. Pierwszy raz być może w czasach tuż po globalnym potopie, co sugerują gigantyczne obiekty architektoniczne, a póżniej  przybywali tutaj po miedź i inne skarby tej ziemi spadkobiercy pierwszej kultury - wywodzący się z Anatolii Minojczycy, a po nich... Fenicjanie. 

Potwierdzono wiek ruin:

3 000 lat p.n.e. Niewiele wiadomo o ludziach zwanych Olmekami w porównaniu z innymi rozwiniętymi cywilizacjami. Mieli oni zdumiewające osiągnięcia cywilizacyjne jako inżynierowie, rolnicy, artyści czy kupcy. Wciąż jednak nie wiadomo skąd pochodzili. Wśród znalezisk, które najbardziej mnie zaintrygowały, znajdowały się symbole astronawigacyjne i teksty, które po przetłumaczeniu okazały się matematycznymi formułami nadal stosowanymi w nawigacji. 

Gordon Cooper "A Leap of Faith"

"Nadejdą lata, kiedy Ocean zwolni swe więzy i ukaże potężne lądy, Tetyda nowe ujawni światy a Thule nie będzie już lądem ostatnim."

 Lucjusz Anneusz Seneka    w I w. n.e.

 Cabez de Vaca w cudownych opałach mp3

 Oto szczepy synów Noego według ich pokrewieństwa i według narodów. Od nich to wywodzą się ludy na ziemi po potopie.  

Rdz 10.32

Odkrycie Ameryki zdarzyło się zapewne i z tego powodu, że Europa otrzymała ze Wschodu, ze świata arabskiego i hebrajskiego, przechowywane u niego mapy, pisma i inne dzieła świata starożytnego. Można powiedzieć, że renesans, czyli odnowienie, przyniosło zwrócenie się świata w stronę informacji z Antyku. Z bardzo dawnych czasów. Dosłownie obrazowo ujął to Rafael Santi w swej "Szkole ateńskiej". Umieścił tam m.in. arabskiego badacza Averroesa (Abū l-Walīd Muḥammad Ibn ʾAḥmad Ibn Rušd), który przekazuje swe wieści "na ucho". Wniosek jest prosty: Świat starożytny wiedział całkiem sporo. Jak wiele spraw i zdarzeń, które odkrywamy, było znane już właśnie w prehistorii.

Rozkazuję tobie odnosić się dobrze i z szacunkiem do wszystkich ludzi, z którymi wejdziesz w stosunki, zarówno możnymi, jak z najniższymi, bo wszyscy są stworzeniami Boga, Pana naszego. On sam traktować cię będzie dobrze i podtrzyma w razie potrzeby, o ile ty szanować będziesz jego stworzenia; a jeśli ty źle obejdziesz się z jednym, Bóg ze swej strony źle się do ciebie odniesie, zasmuci cię, jeśli zasmucisz drugich. Przeto okaż się miłosiernym i bądź pewien, że On miłosierdzie swoje nad tobą okaże. 

z listu K.Kolumba do syna, don Diega

    "Zadałem sobie wiele trudu, by się dowiedzieć, w co oni wierzą i czy wiedzą, dokąd wędrują po śmierci. Wypytywałem o to szczególnie Caonabo, największego z władców w Espanioli, człowieka w podeszłym wieku, o dużej wiedzy i bystrym umyśle. On, jak również i inni, oświadczyli, że wędrują do pewnej doliny, a każdy większy kacyk sądzi, że leży ona w jego własnej praojczyźnie; powiadają oni, że spotykają tam swoich ojców i wszystkich przodków; będą tam mieli jadła w bród i kobiety i zażywać będą wszelkich możliwych uciech. Opisane to jest dokładniej w relacji, w której niejaki brat Roman ( Ramon ), znający ich język, spisał na moje polecenie wszystkie ich obrzędy i opowieści o przeszłości, jakkolwiek wiele z tego jest legendą, tak że nikt nie może mieć z tego prawdziwego pożytku, tyle tylko, że się dowie, iż każdy z nich ma określony naturalny stosunek do przyszłości i wierzy w nieśmiertelność naszej duszy."

Fernando Colon, cytat z biografii jego ojca 

Pierwsze spotkania Kolumba w Nowym Świecie - zderzenie kultur  mp3 

Juan de Torquemada i legenda o Quatzelcoatlu mp3  

"Ponieważ wiedział, że płyniemy wzdłuż wybrzeży ku jego prowincjom, rozkazał swym namiestnikom, by, o ile tam przybijemy, mieli przygotowane złoto do zamiany na nasze paciorki, zwłaszcza zielone, które wydawały się podobne do chalchiuis, cenionych przez nich na równi ze szmaragdami; rozkazał też dowiedzieć się szczegółów o naszych osobach i naszych zamiarach. Jak słyszeliśmy, wedle przepowiedni uczynionej jego przodkom, od wschodu słońca mieli przybyć brodaci ludzie i zapanować nad tymi ziemiami."  

Bernal Diaz del Castillo "Pamiętnik żołnierza Korteza, czyli prawdziwa historia podboju Nowej Hiszpanii"  - strona 29  wyd.MON 1962 r. - przekład: Anna Ludwika Czerny

W Peru byli Inkowie, wiadomo. To kolejna tajemnicza kultura, o której powstają filmy i książki. Podobnie jak u Azteków miał ją założyć.. biały brodaty mężczyzna, ew. grupa takich facetów. W Peru nawet słowo Wirakocza oznacza po prostu "biali ludzie". O ile w Meksyku Montezuma nosił nawet brodę, o tyle w Peru ród panujący to biali ludzie o włosach ciemny blond. 
Broń Boże żebym miał coś przeciwko innym kolorom skóry, to przecież tylko inny zestaw melaniny.  Trochę więcej tutaj
inspiracja: Arkady Radosław Fiedler "Chwała Andów" foto: fb/Perú Folklórico

indiańscy nauczyciele, biali i brodaci, kiedyś odpłynęli i powiedzieli, że wrócą  do nich ich potomkowie... rys. Scott Capleindiańscy nauczyciele, biali i brodaci, kiedyś odpłynęli i powiedzieli, że wrócą do nich ich potomkowie... rys. Scott Caple

Tak Bernal Diaz del Castillo w swym "Pamiętniku żołnierza Korteza" opisał władcę Azteków:

"Wielki Montezuma miał lat około czterdziestu, był wzrostu pięknego, zbudowany bardzo proporcjonalnie, chudy i suchy, cera jego, niezbyt ciemna, miała barwę i matowość Indian, włosy, niezbyt długie, ledwie zakrywały uszy, BRODĘ miał rzadką, czystą i pięknie ułożoną, oblicze trochę za szerokie, wesołe, oczy miłe, cała jego postać tchnęła życzliwością, a gdy trzeba było, powagą."

To ciekawe, bo Indianie nie mają zarostu. Montezuma ponadto powtarzał, że od wieków czekają na... białych, brodatych mężczyzn ze Wschodu, i że pochodzą z jednego rodu. Dziwnie podobnie ma się sprawa z "bóstwami" tych i innych Indian, w tym z inkaskim Wirakoczą, ale o tym innym razem. Na dziś wystarczy to, że gdybyś skorzystał/a z genealogii genetycznej, niech nie zdziwi cię twoje pokrewieństwo gdzieś z dalekimi i egzotycznymi ludami :) Foto: wiki