Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Homo et serpens

Transiens quidam per silvam invenit serpentem a pastoribus extentum et stipitibus alligatum. Quem mox solutum calefacere curivat. Calefactus serpens circa foventem serpere coepit et tandem ligatum grave strinxit. Tunc homo: - Quit - inquit - facis? Cur malum pro bono reddis? - Naturam meam - dixit serpens - facio. - Bonum - ait ille - tibi feci, et illud malo mihi solvis ?  Illis sic contendentibus vocata est inter eos ad iudicium vulpis. Cui totum, ut evenerat, est monstratum ex ordine. Tunc vulpis: - De hac causa iudicare per auditum ignoro, nisi qualiter inter vos primum fuerit ad oculum videro. Religatur iterum serpens ut prius. - Modo - inquit vulpis - o serpens, si potes evadere, discede! Et tu, o homo, de solvendo serpente noli laborare! Non-ne legisti quod qui pendolum solverit, super illum ruina erit ?

"Łacina dla początkujących" wyd. Edgar 

Człowiek i wąż

Pewien człowiek  przechodząc przez las napotkał węża rozpiętego i przywiązanego przez pasterzy między drzewami. Uwolniwszy go zaraz zatroszczył się by go rozgrzać. Wróciwszy do życia wąż zaczął się wić wokół swojego opiekuna i w końcu oplótłszy go mocno ścisnął. Wtedy człowiek powiada:

- Co robisz ? Dlaczego zło oddajesz za dobro ?

- Robię to - powiedział wąż - co mam w naturze.

Tamten mówi:

- Wyrządziłem ci dobro i za to odpłacasz mi złem ?

Gdy tak się spierają zawołano lisa, by ich rozsądził. Opowiedziano mu wszystko po kolei, co się wcześniej wydarzyło. Wtedy lis:

- W tej sprawie nie umiem wydać wyroku tylko na podstawie tego co słyszę, chyba, że zobaczę na własne oczy, jak się wszystko odbyło od początku między wami.

Wąż zostaje przywiązany jak na początku.

- Wężu - powiada lis - jeśli tylko jesteś w stanie się oswobodzić i uciec, uciekaj! A ty człowieku, nie zadawaj sobie trudu uwalniając węża! Czy nie czytałeś, że kto uwalnia wisielca, na tego spada zguba ?

Pudełko Chryslera

 

Na biurku założyciela firmy samochodowej "Chrysler", Waltera Chryslera, stało pudełko, w którym przechowywał wszystko to, co mu przysparzało zmartwień. Po tygodniu sprawdzał, które z trosk jeszcze zostały. Większość spraw sama się rozwiązała, a o innych w międzyczasie zapomniał. Zrozumiał, że większość zmartwień można by porównać z katarem: Czy trwa siedem dni, czy tydzień, to tylko kwestia nastawienia. Jeśli chodzi o fakty, to nic się nie zmienia. Czy człowiek się martwi, czy nie, wszystko zostaje takie samo. Walter Chrysler zrozumiał prawdę zawartą w zdaniu: "Wiele problemów załatwi się samych, jeśli się im da na to czas" mp3

Anselm Grün "Zostaw troski, żyj w harmonii"

 

Nie złość się

 

Zmartwienia powodują stres. Za niepokojem o innych ludzi, który objawia się jako zdenerwowanie, kryje się jeszcze coś innego. Kiedy spytano Dereka Rogera, który zajmuje się badaniami dotyczącymi stresu, jak można uniknąć irytacji lub uwolnić od niej, odpowiedział: "Poznanie, że właściwie nic nie jest wystarczająco ważne, aby się z tego powodu denerwować. 

Znam ludzi, którzy ciągle denerwują się z powodu innych. Pewna kobieta złości się na swoją koleżankę, bo ma ona dziś taką sukienkę, a nie inną, lub na kolejną osobę, że ma określoną fryzurę. Taka irytacja jest nieuzasadniona. Koleżanka może mieć sukienkę czy fryzurę, jaką chce. Kiedy się irytuję, ma to związek wyłącznie z moim sercem. Nie jestem wtedy zakotwiczony w sobie, ale uzależniony od innych. 

Niedawno napisał do mnie ktoś list pełen wyrzutów, ponieważ nie oburzyłem się na jedno zdanie pewnego psychologa. Zapewne uważał on, że muszę irytować się z powodu wszystkiego, co nie jest zgodne z moimi poglądami. Przeciw temu zwyczajowi ciągłego oburzania się wypowiadają się mędrcy całego świata, że mamy być sobą i pozwolić na to samo innym. 

 Anselm Grün "Zostaw troski, żyj w harmonii"

 

W dzisiejszej fizyce mówi się o pewnym rodzaju pola, które jest wytwarzane przez myślenie. Dzięki modlitwie zmienia się pole myślenia: w głębi łączy nas z innymi. Otwiera ona nowe możliwości myślenia, nie tylko w nas, ale także o w ludziach, za których się modlimy. (...) W modlitwie wchodzę w kontakt z wewnętrznym źródłem Ducha Świętego. 

Hebrajski ruach, greckie pneuma i łaciński spiritus oznaczają to samo: "wiatr" i "oddech". W językach semickich słowo "duch" ma zawsze rodzaj żeński, dlatego syryjscy teolodzy Kościoła rozwinęli naukę o Duchu Świętym jako o matce. 

Paraklet to "adwokat", "obrońca sądowy" i  "pocieszyciel". Wierny i silny jak drzewo. jednocześnie energea ( w działaniu ) jak i osoba. Święty Bazyli mówi o Nim: "nieodłączny towarzysz Jezusa". Jest On równiesz naszym towarzyszem i skłania nas byśmy stawali się parakletami dla innych - pocieszycielami i obrońcami, gdy zostaną zaatakowani. 

Dla Greków mądrość to otwartość na tajemnicę bytu, ale dla Rzymian to sapientia - smakowanie siebie, lubienie siebie, w tym zaakceptowanie historii swojego życia. Po rozmowie z ludźmi, którzy nie są mądrzy mamy poczucie niesmaku...

Duch Święty obdarza nas nadzieją również w beznadziejnej sytuacji

Anselm Grün

Chasydzka sentencja mówi: "Starość jest zimą tylko dla głupich, dla mądrych jest to czas żniw". Interpretowanie starości jako zimy zamraża nas, czujemy wtedy potworny chłód, myśląc o czasie, który się do nas zbliża. Jeśli jednak postrzegamy starość jako okres zbiorów, cieszymy się, że możemy wówczas spojrzeć wstecz na własne osiągnięcia, na to, co udało się nam osiągnąć...(...) Starość jako taki czas żniw może oznaczać, że sami stajemy się owocem, że odnaleźliśmy siebie, swoją prawdziwą istotę. 

Nie możemy zmienić przeszłości, a jedynie stosunek do niej.

,,,każdy z nas każdego dnia może zostawić po sobie ślady, które dają innym możliwość lepszego życia.

Według C.G. Junga depresja wieku starczego jest zjawiskiem na wskroś pozytywnym. Pokazuje ona, że dusza powoli rozstaje się z tym światem. Dlatego świat nie jest w stanie nas cieszyć. To tylko jeden z aspektów starości i jeśli nie będziemy unikać ciemności, jaka jest w nas, możemy na nowo odnaleźć światłość i cieszyć się nią. Depresja pokazuje nam, że wszystko jest przemijające, że musimy oderwać się od wszystkiego, do czego dziś jeszcze jesteśmy przywiązani. 

Celem starzenia się według C.G. Junga jest zawsze dotknięcie własnej duszy, która oznacza wewnętrzną sferę człowieka, sferę, w której mieszka sam Bóg. Droga duchowa może być wielką pomocą w kontaktowaniu się z własną duszą w procesie starzenia się. (...) Każdy odnajduje inne sposoby na zetknięcie się z własną duszą. 

Sentencja Platona: "Gdy słabnie wzrok oczu, wzrok duszy staje się silniejszy"

  Anselm Grün "Życie jest teraz. Sztuka bycia dojrzałym"

 

Cmentarz błędów

 

Często krążymy w myślach wokół błędów innych osób. Denerwujemy się, kiedy przyjaciel zapomni o naszych urodzinach, lub gdy podczas rozmowy nie przysłuchuje się nam z dostateczną uwagą. Możemy później jeszcze przez wiele dni opowiadać o naszej wrażliwości i coraz bardziej utwierdzać się w złości z powodu tak niedelikatnego przyjaciela lub niewiernej przyjaciółki. 

Ważnym aspektem uwolnienia się od tego jest przebaczenie. Zamiast żywić urazę do kogoś z powodu jego błędów, przebaczamy mu, odwracamy się od tych uchybień, nie myślimy o nich. Henry Ward Beecher, duchowny amerykański, który bardzo zaangażował się w sprawę zniesienia kary śmierci w swoim kraju, przedstawił  uzdrawiające działanie przebaczenia poprzez następujące porównanie: "Każdy powinien posiadać cmentarz, tylko niezbyt mały, na którym będzie grzebał błędy swoich przyjaciół". To co jest pogrzebane, powinniśmy już zostawić w grobie, a nie ciągle to rozstrząsać.

Czasami śni nam się grób. Może to być napomnienie, żeby uwolnić się od przeszłości. 

 Anselm Grün "Zostaw troski, żyj w harmonii"

...kryzys finansowy pokazuje mi, że nie mogę definiować się przez pryzmat pieniędzy, dobrobytu lub pewnego miejsca pracy. Potrzebuję innego obrazu siebie. Ostatecznie uporam się z kryzysową sytuacją, jeśli we własnej duszy lub w Bogu odnajdę solidny fundament swojego życia. Jezus mówił o domu na skale ( por. Łk 6,48 ). Dom naszego życia powinien opierać się na Bogu. To On jest skałą, która nada trwałość naszemu domostwu. A wtedy mogą rozpętać się burze kryzysu lub zalać nas wody i fale katastrofy i nie doprowadzą do jego naruszenia. Kto jednak swój dom buduje na piasku iluzji, ten będzie świadkiem jego runięcia, gdy tylko kryzys zachwieje jego posadami. mp3

Anselm Grün "Uwierz w swoje siły. Jak wyjść z kryzysu"

 

Nikt nie może uciec przed prawdą o sobie. Nie jesteśmy w stanie samodzielnie zmyć własnego brudu, dlatego musimy prosić o to Boga. Obraz obmywania prowadzi nas znowu do wyobrażenia źródła, które oczyszcza wokół nas wszystko, co jest zbrukane.  

Mimo Ducha, który w nas mieszka, często jesteśmy tak zmęczeni i bojaźliwi, gdyż nie oczekujemy od Niego, że coś w nas przemieni. Bardziej wierzymy własnej marności niż twórczym impulsom pochodzącym od Boga, który wraz z nami żyje w naszym wnętrzu. 

Niektórych ludzi ogarnia lęk, kiedy uświadomią sobie, że dano im tylko jedno życie. Upychają więc w nim wszystko, co ma dać szybką przyjemność.  Dla nich starzenie się jest prawdziwą katastrofą, ponieważ w podeszłym wieku na wszystko może być już za późno. Ale tracą przez to umiejętność prawdziwego rozkoszowania się życiem w każdej jego chwili... 

Anselm Grün

 

Zaproszenie

 

Kiedy się na kogoś złościmy, uważamy z reguły, że to jego wina. Żydowski rabbi, Charles Klein, odwraca tę perspektywę na nas samych: "Każdy, kto cię denerwuje, ma nad tobą władzę". Zdenerwowania na innych prawie nie potrafimy uniknąć, lecz gdy robimy w nas zbyt dużo miejsca dla tej złości, pozwalamy, aby dany człowiek panował nad nami. Wtedy on ma wpływ na nasz nastrój. Pozwalamy, aby odniósł nad nami zwycięstwo. 

Nie ma sensu również tłumić złości. Niektórzy chcą natychmiast uwolnić się od niej. Ale to, co chciałbym zlikwidować, będzie mnie uporczywie prześladować. Od tego również trzeba się uwolnić. Możemy to uczynić tylko wtedy, kiedy przyjrzymy się danej sprawie i przyjmiemy ją. Jeśli świadomie dostrzeżemy zlość, będziemy potrafili się wobec niej zdystansować. Nie będziemy narzekać na złość, ale przyjrzymy się jej i powiemy: "Więc znowu jesteś. Znam cię. Gniewasz się na innych. Zostaw ich w spokoju. Oni mają prawo być tacy, jacy są. Zajmij się chwilą obecną."

Wtedy złość stanie się zaproszeniem do odczucia samego siebie i życia w harmonii.

 Anselm Grün "Zostaw troski, żyj w harmonii"