Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Człowiek to pytanie

Róża kwitnie i nie pyta "dlaczego" ? mówi Angelus Silesius, a  Jung przypomina, że większość ludzi nie zadaje sobie pytań typu "kim jestem", "po co jestem", "jaki to ma sens". 

I chyba słusznie. Gorzej jest z tymi, którzy już zaczną o to pytać. Bo nie mogą przestać. 

Jeśli ja jestem ja, bo ja jestem ja, a ty jesteś ty, bo ty jesteś ty, to ja jestem ja, a ty jesteś ty. A jeżeli ja jestem ja, bo ty jesteś ty, a ty jesteś ty, bo ja jestem ja, to wtedy ani ja nie jestem ja, ani ty nie jesteś ty. Rabin Mendel z Kocka

 

Sztuka osiągania pełnego człowieczeństwa polega właśnie między innymi na pojednaniu się ze swoim "cieniem". Dla wielu osób, które wkładają tyle wysiłku w pielęgnowanie w sobie miłości i życzliwości do innych, odkrycie własnych surowych, niesympatycznych i prymitywnych stron wiąże się początkowo z szokiem. Chcielibyśmy być tylko dobrzy, a tymczasem odkrywamy w sobie także skłonność do złego. Chcielibyśmy być życzliwi ludziom, a odkrywamy w sobie nienawiść i pragnienie zemsty. "Kąkol" ten przeraża nas i pragniemy natychmiast go wyrwać. Jeżeli to jednak uczynimy, wyrwiemy również "pszenicę". "Kąkolem" z przypowieści Jezusa jest życica, której wygląd jest bardzo zbliżony do pszenicy i której korzenie splatają się z korzeniami dobrej rośliny. Ten, kto, powodowany perfekcjonizmem, wyrwałby ze swej duszy "kąkol", w ostatecznym rozrachunku nie mógłby zebrać z niej także "pszenicy". Jego życie nie byłoby płodne. Płodność naszego życia nie przejawia się nigdy w całkowitej wolności od błędów, lecz wynika z nadziei, że "pszenica" jest w nas silniejsza niż "kąkol" i że ten ostatni zostanie z nas usunięty podczas żniw. Anselm  Grün

Bardzo pocieszający jest fakt, że to, co uważamy za "gnój" - niepowodzenia, rzeczy mało imponujące i nieprzynoszące chluby - może użyźnić glebę, na której rośnie drzewo naszego życia, i sprawić, że zacznie ono kwitnąć. Anselm  Grün

Jeżeli nie pogodzę się z moimi słabościami, przejdę przez życie jako człowiek "połowiczny", ktoś, kto przyznaje się tylko do swych pozytywnych stron. Gdy spotykamy taką osobę, instynktownie dystansujemy się do niej, gdyż czegoś jej brakuje. Anselm  Grün

Im bardziej porównujemy się z innymi, tym większe niezadowolenie odczuwamy. Nie akceptujemy siebie, gdyż dochodzimy do wniosku, że  nasze życie byłoby udane tylko wtedy, gdybyśmy byli tacy piękni jak inni, tacy inteligentni jak inni, tacy bogaci jak inni i tak dalej. Jeżeli jednak będziemy przyjmować taką perspektywę, nie mamy żadnych szans an udane życie. Będziemy czuć się pokrzywdzeni i uniemożliwiać samym sobie  przeżywanie naszego życia w sposób pełny. Anselm  Grün

Nie musimy spłacać naszego długu - ani ciężką pracą, ani żebraniem. Ponieważ Bóg w swym miłosierdziu przebaczył nam naszą winę, możemy wykorzystać ją do tego, aby miłosiernie obchodzić się z samym sobą oraz innymi ludźmi. 

Anselm  Grün

Niektórych ludzi dotyka paraliż, ponieważ są gotowi, aby powstać i iść własną drogą tylko wtedy, gdy staną się pewni, bezbłędni, doskonali. Przyjmując takie nastawienie do siebie i do swojego życia, mijają się jednak z rzeczywistością własnego człowieczeństwa. Człowiek jest zawsze kruchy i niedoskonały. Musi się z tym faktem pogodzić. 

Anselm  Grün

Jakoby też rok bez wiosny mieć chcieli, którzy chcą by młodzi nie szaleli. 

Jan Kochanowski

Obrazy, które w sobie nosimy, determinują nasze życie. Mogą nas albo uzdrawiać, albo wpędzać w chorobę. 

Anselm  Grün

Jeśli chrześcijaństwo to jedynie kolejna porcja dobrych rad, jest ono nieistotne. Przez ostatnie cztery tysiące lat nie brakowało dobrych rad. Kolejna porcja nie zrobi tu różnicy. Jednak wystarczy zajrzeć do jakichkolwiek pism autentycznie chrześcijańskich, żeby przekonać się, że mówią one o czymś zgoła różnym od tej popularnej religii. Mówią one, że Chrystus jest Synem Bożym ( cokolwiek to znaczy ). Mówią, że ci, którzy Mu zaufali, również mogą stać się synami Bożymi ( cokolwiek to znaczy ). Mówią, że Jego śmierć zbawiła nas od grzechów ( cokolwiek to znaczy ). Nie ma co narzekać, że to trudne stwierdzenia. Chrześcijaństwo utrzymuje, że opowiada nam o innym świecie, o czymś, co znajduje się poza światem dostępnym dla naszych zmysłów. Można uznać, że jest to twierdzenie fałszywe, lecz jeśli jest prawdziwe, musi ono być trudne - przynajmniej tak samo trudne, jak współczesna fizyka i z tych samych powodów, co ona.  (... )

Gdyby chrześcijaństwo było naszym wymysłem, oczywiście dałoby się je uprościć. Nie jest nim jednak.  

Cleve Staples Lewis "Chrześcijaństwo po prostu"

Dopiero odkąd chrześcijanie przestali myśleć o świecie przyszłym,

stali się tak nieskuteczni w obecnym.

Cleve Staples Lewis   "Chrześcijaństwo po prostu"

Człowiekowi, który uznaje swoją nędzę, odrzuca próżność, arogancję, pewność siebie, zarozumiałość, żałosną dumę i staje przed Bogiem nagi i bezbronny, dzieją się cuda miłości i miłosierdzia. Od pocieszenia serca i oświecenia ducha, aż po zaspokojenie głodu i pragnienia.  Alfred Delp

a propos anthropos

Człowieka otacza delikatne pole, (bio pole?) tzw aura. Można ją wykryć detektorami mikrofal. Oddziałuje ona na innych, a inni oddziałują na nią. Ulegamy oczywiście też wpływom różnych promieniowań. Gamma, elektrycznego, magnetycznego, kosmicznego itede. Cała materia we wszechświecie jest ze sobą powiązana. Tak sugeruje zasada Macha. Bez wzorów i tak dochodzimy do wniosku, że w jakiś nieznany nam sposób wszystko się ze sobą jakoś splata i łączy. Domyślamy się, raczej intuicyjnie, że na siebie działamy. Nie tylko "fizycznie" ale i "metafizycznie". Być może właśnie w jakiejś jaźniosferze... Czyżby w"eterze" ? Niezbyt rozumiemy, dlaczego przy niektórych osobach czujemy się świetnie, a przy innych fatalnie... Wiemy, że materia przybiera postać stałą, ciekłą i gazową. Dlaczego by nie mogła być jeszcze czymś więcej? Czymś czego nasze "otępiałe" zmysły bardzo rzadko dostrzegają. Być może niezbyt fizycznie rozumiemy biologię, a fizykę niezbyt biologicznie. Czy właśnie o tym pisał Apostoł Paweł w 1 Liście do Koryntian 15.44-45 i dalej ?

W kodzie DNA znajduje się ponad 3 200 000 000  bitów, które składają się na kopię Ciebie.

W każdej komórce twojego ciała jest dokładnie taka mikro-kopia  całego oprogramowania pod tytułem "człowiek".  

No cóż. Człowiek to pytanie.