Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

 

Dagome iudex

 

Podobnie w innym tomie z czasów papieża Jana XV Dagome, pan, i Ote, pani i synowie ich Mieszko i Lambert (nie wiem, jakiego to plemienia ludzie, sądzę jednak, że to byli Sardyńczycy, ponieważ ci są rządzeni przez czterech "panów") mieli nadać świętemu Piotrowi w całości jedno państwo, które zwie się Schinesghe z wszystkimi swymi przynależnościami w tych granicach, jak się zaczyna od pierwszego boku wzdłuż morza [dalej] granicą Prus aż do miejsca, które nazywa się Ruś, a granicą Rusi [dalej] ciągnąc aż do Krakowa i od tego Krakowa aż do rzeki Odry, prosto do miejsca, które nazywa się Alemure, a od tej Alemury aż do ziemi Milczan i od granicy Milczan prosto do Odry i stąd idąc wzdłuż rzeki Odry aż do rzeczonego państwa Schinesghe.  tłum: Wikipedia

    Widać, że w przypadku kraju nad Wisłą i Wartą historia jej terytorium zatoczyła koło. Nie wiemy czy Schinesghe to miasto (Gniezno, Szczecin?) czy też kraj lub kraina. A być może chodzi tu o społeczność zamieszkującą wskazany teren. To ciekawsza hipoteza i chyba warta uwagi nawet z powodu tego, że w książkach najwięcej miejsca zajmują  władcy, państwa i wojska. A jednak historię tworzą nie tylko "ważni" ludzie. To sama kraina Schinesghe oraz jej pradawni i przeróżni mieszkańcy warte są uwagi.

    Badacze dociekają imienia Mieszka I, pochodzenia władzy tzw. Piastów, a także badają fenomen powstania  silnego kraju we wskazanych granicach. Jerzy Hoffman w "Starej Baśni" przypomniał prastare legendy. Czy wspomnienie w "dagome iudex" 4 sędziów (panów) i Sardyńczyków pozwalają domniemywać istnienia tutaj archaicznej kultury społecznej o charakterze "stanowym"? Którą ktoś kiedyś nazwał... Lechistanem? A być może to efekt dopisków kardynała Deusdedit-a z 1099 r., podobnie jak dodanie Ote tytułu senatrix - typowo rzymskiego. Nie wiemy.

    Możemy pozostać z domysłami. Jeśli autorem lub zleceniodawcą tego dokumentu był DagoMe (Mieszko), wówczas wydaje się, że Bolesław, syn Mieszka i Dobrawy, nie był przewidziany jako sukcesor i przyszły dominant na tym terenie. Być może miała mu wystarczyć Małopolska, rządzona przez niego w imieniu... Czech. Okazał się on jednak silniejszy od macochy i przyrodnich braci. Ten czujny i bitny charakter niedługo po zgonie ojca przejął kraj, wygnał Odę z synami i dość szybko wyrósł na prawdziwego lwa. Coś jednak nie dawało mu spokoju skoro usilnie zabiegał o poparcie i uznanie jego władzy przez papieża, zwłaszcza po zjeździe gnieźnieńskim, w 1000 roku, kiedy Otton III włożył mu na głowę diadem. Czyżby dagome iudex  jednak go niepokoił ? 

    W tym kontekście wydają się dziwne podziały w samym Kościele. Oddzielono metropolię poznańską od gnieźnieńskiej. Tak jakby administracja Chrobrego w tym wypadku respektowała pierwotność biskupstwa w Poznaniu. Jeśli w ten sposób uznawała dokument dagome iudex, wówczas wydaje się, że pierwszy król kraju, który nazwał Polonią, zdobył go sprytem, siłą i  "przy okazji". Czy 1000 lat później nie drzemie w nas poczucie, że władza to "obcy"?  Jeśli tak, to dlaczego ?                                                                                                              

Ibrahim ibn Jakub w roku 965 zanotował, że miasto Karakoro to bardzo ważne centrum handlowe i strategiczne miejsce w środkowej Europie. Odnotował także to, że miasto należy... do Czech.  Potwierdzają to inne poszlaki: 1. kronika Cosmasa - założenie Pragi przez niejakiego Kroka, uznanego potem przez Długosza za tegoż samego Kraka. 2. w dokumencie dagome iudex, testamencie Mieszka I, wskazano, że kraina Craccoa to kraina graniczna z krainą Mieszka - Schinesghe. 3. W czasach walk bratobójczych pomiędzy Czechami i Lechitami Czesi zarzucali Chrobremu, że utracili część królestwa na jego rzecz. Śmiało możemy przypuszczać, że chodziło o Małopolskę, związaną z Czechami, a wcześniej z Wielkimi Morawami. 4. Katedra na Wawelu nosi wezwanie nie tylko św. Stanisława, ale i św. Wacława - czeskiego świętego. To także znak, że Kraków o wiele wcześniej przyjął chrześcijaństwo niż Poznań czy Gniezno. 

Gdy Mieszko umarł jego syn, Bolesław, zwany potem Chrobrym, a zarządzający Krakowem w imieniu Czech, nie wymieniony w testamencie dagome iudex jako dziedzic w krainie Schinesghe, po prostu wygnał macochę i swych przyrodnich braci i... zajął krainę poznańsko-gnieźnieńską. Po prostu to on utworzył "Polskę", i to on pierwszy raz użył  na monecie słowa "Polonia" ( 1018 r. ). Ówczesna Polska to zatem oderwana od Czech kraina Craccoa + państwo Schinesghe ( Gniezno, Poznań itd ). To nowy podmiot w Europie, od razu związany z łacińskim Rzymem poprzez działania władcy. Zanosiło się na to już za czasów Mieszka I, który przeorientował się na sojusz z Germanią i zerwanie z czeskimi korzeniami. 

Prawie 200 lat poźniej dorobiono legendę o rodzimym pochodzeniu książąt władających tymi ziemiami. Co jakiś czas czujemy jednak, że "coś tu nie gra " :), a władający nami wciąż dają nam do zrozumienia swoją "wyższość" :)