Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Podobno taki właśnie napis widniał w starożytności na Słupach Heraklesa:

nec plus ultra

"nic ponadto" czyli  "dalej nie ma nic".

 

 Być może była to ówczesna propaganda, która miała powstrzymać śmiałków przed przekraczaniem tej  granicy geograficznej.

Być może miało to kontekst biznesowy, zwłaszcza dla  tych, którzy władali cieśniną i mieli dostęp tą drogą  do "reszty świata"...

To, że przekraczano tę granicę wiemy. To że starożytni żeglarze  docierali do kontynentu amerykańskiego także wiemy,

choć to raczej nie oni umieściliby taki napis, zwłaszcza, że łaciny chyba jeszcze nie było.

Zwłaszcza im dalej wstecz tym więcej znajdziemy podobieństw pomiędzy "starym" i "nowym" światem. 

Widocznie tak już jest, że granice są i po to, by je przekraczać, a ciekawość, choć bywa niebezpieczna, to nasza ludzka cecha. 

Dzisiaj także istnieją granice.  Te geograficzne wydają się być nawet ujarzmione. 

Ale wciąż pozostają granice mentalne, bo, jak mawiał Albert Einstein,  łatwiej  rozbić atom niż przesądy.

Niektórzy znowu dziś powtarzają, że już wszystko wiemy, a nauce przyznaje się wręcz status ostatecznej  wyroczni. 

A przecież rzetelny badacz dopuszcza niedopuszczalne. I wie, że:

1. niewiele wie 2. nie zawsze warto mówić "otwartym tekstem" 3. to nie wiedza jest najważniejsza 

Morze wydaje się ciekawsze w realu niż na mapie. A jednak mapę stworzył ktoś, kto owe morze przebył. Ktoś kto przed nami tego morza "doświadczył". A zatem mapy są jednak przydatne. Zwłaszcza wtedy, gdy opuścimy plażę i sami spróbujemy doświadczyć "tego czegoś".   

Znaleźliśmy tutaj kości olbrzyma  

Zagadka dawnych map i inne tematy

Róża kwitnie i nie pyta "dlaczego" ? mówi Angelus Silesius, zaś Carl Gustav Jung, psychiatra, przypomina, że większość ludzi nie zadaje sobie pytań typu "kim jestem", "po co jestem", "jaki to ma sens".  I chyba słusznie. Gorzej jest z tymi, którzy już zaczną o to pytać, bo nie mogą przestać.