Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

Kiedyś mawiano, że wszystkie drogi prowadzą do ... Rzymu. Jeszcze jakiś czas temu mówiono i nauczano, że rzeźba terenu Ziemi, jej krajobraz w swym ogólnym zarysie, to ślady po ... Potopie. Jako oczywistość traktowano fakt, że życie miało i ma Stwórcę.

A dzisiaj ? Czy nihilistyczne filozofie społeczne, nauczane i promowane w podręcznikach, nie prowadzą do wniosku, że jesteśmy ...znikąd ? A skoro znikąd, to i zmierzamy ... donikąd.

Każda społeczność, kraj lub ogólnie mówiąc cywilizacja potrzebuje mieć... grunt pod nogami. Fundament idei i myśli, na których bazuje. Taki ośrodek, sedno kulturowe.  Współczesna kultura sugeruje, że opiera się na badaniach i dokonaniach naukowych. Rządy zajmują się gospodarką i polityką, zaś kwestie natury podwalin cywilizacji pozostawiły "teoretycznie" naukowcom. To sugeruje, że pytania o życie, nasze pochodzenie i przeznaczenie mogą zadawać i odpowiadać na nie wyłącznie tzw. "fachowcy". Najlepiej z rządowych instytutów i szkół. Z dyplomami i tytułami naukowymi. Poglądy pozostałych uznawane są za "folklor".

A jaki jest fundament dzisiejszej kultury ? Wielkie Bum Bum i przypadkowe mutacje od ameby do człowieka ?

Przyznajmy: to wyjątkowo nieprawdopodobne.                                                                                                                                         

Ośmiornica mp3   

Instytut Antropologii w Lipsku  

 Znaleźliśmy  tutaj kości olbrzyma 

 krawędź historii pdf 

 Cywilizacja znikądpdf 

Kamienne rozważania pdf 

odciski w Avalon mp3 

 J.Gray o błędnym datowaniu mp3 mp3 i entropii mp3  

Ile lat ma kanion Kolorado ? mp3

czy ewolucjonizm jest kłamstwem ? Radio Zachód mp3  

     geo   

atmosfera pdf 

 aktualizm geo (nie) logiczny

"Kortez wypytywał, skąd przybyli ludzie zamieszkujące te krainy, z jakich ziem, że są oni tak różni i tak wrodzy Meksykanom, choć ziemie ich leżą tak blisko siebie. Odpowiedzieli, co im przodkowie opowiadali. Ongi, w odległych czasach, kraj zaludniali mężczyźni i kobiety wielkiego wzrostu, o olbrzymich kościach, a że byli bardzo źli i dzicy, pozabijali się w walce wzajemnie, zaś ci, co przeżyli, wymarli. Abyśmy się przekonali, jak potężni i ogromni oni byli, przynieśli nam piszczel jednego z nich - była bardzo gruba i tak wysoka, jak potężnej postawy człowiek. Kość była od biodra do kolana. Zmierzyłem się z nią, była mojego wzrostu, a ja nie jestem ułomek. Przynieśli też inne kawałki kości, ale zgryzione i zniszczone przez ziemię. Zdumiewaliśmy się widząc je, przekonani, że ową ziemię zamieszkiwali olbrzymi. Wódz nasz Kortez rzekł, że dobrze byłoby posłać ową wielką kość do Kastylii, aby ją oglądał Król Jegomość. Co też uczyniliśmy niebawem przez pierwszych posłańców". 

Bernal Diaz del Castillo "Pamiętnik żołnierza Korteza, czyli prawdziwa historia podboju Nowej Hiszpanii"

 strona 121 wydania wyd.MON 1962 r. - przekład: Anna Ludwika Czerny

W 1859 r., 20 lat po swoim słynnym rejsie, Karol Darwin wydał pracę pt. O powstawaniu gatunków drogą naturalnego doboru czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt.  Urzeczony różnorodnością świata roślin i zwierząt oraz procesami geologicznymi badacz postawił tezę, że gatunki dostosowują się i przekształcają jedne w drugie.  Stwierdził, że zmiany w obrębie gatunku prowadzą w końcu do zmiany danego gatunku w inny.  Tak to, mniej więcej, do dziś  powtarza współczesna teoria neodarwinistyczna.  

Widocznie jest w tej kwestii podobnie jak z czytaniem książek lub oglądaniem filmu. Dwoje ludzi, widząc ten sam tekst, odczytuje go często zupełnie inaczej. Podobnie jest z filmem, obrazem i... np. rzeźbą krajobrazu, światem fauny i flory, aktualizmem geologicznym, klimatem czy... człowiekiem.

Dobrze by było gdyby podobno "niepodważalna" teoria ewolucji tak właśnie była rozumiana - jako jedna z teorii, która nie uzurpuje sobie prawa do bycia "jedyną" prawdą, niemal "religią" naszych czasów. 

MISSING LINK

 

Proponuje się nam "na wiarę" różne czaszki, żuchwy i piszczele.

Pani prof. Sulgostowska z PAN mówi o 4 rodzajach hominidów, nie spokrewnionych ze sobą.

Svante Pääbo, autor zsekwencjonowania DNA neandertalczyka w 2010 r., twierdzi, że to człowiek taki sam jak my.

Szkielet z Afryki połączono ze stopą z Azji i oto pojawiła się... Lucy.

Również najnowszy nasz pra-niewiadomoco-przodek, z jaskini Denisowa nie pasuje do pozostałych.

Najprostszym sposobem na "udowodnienie" istnienia ogniwa pośredniego jest ... wykorzystanie upływu czasu.

Mówi się, że pra-jeszczenieczłowiek żył miliony lat temu. A pra-jużnieczłowiek wyewoluuje za kolejne miliony lat ?

A gdzie są przykłady "z dziś", z "tu i teraz" ? Nie ma. Missing link czyli mamy lukę w tej teorii,

a i owe "miliony lat"  nie dysponują wiarygodnymi metodami datowania 

( sprawdź na Wikipedii lub historię "odmładzania" wieku i sposobu powstania Grand Kanionu Kolorado )

 

Różnorodność przyrodnicza wysp Galapagos zafascynowała Karola Darwina.

Różnice pomiędzy ziębami czy żółwiami na różnych wyspach tego archipelagu skłoniły go do postawienia rewolucyjnej tezy,

która prawidłowość zmian w obrębie danego gatunku "przekonwertowała" na ogólną teorię zmian międzygatunkowych.

A to już gruuuba przesada, a nawet nadużycie...poznawcze. Tak to widział, ale ja wiedzę to zupelnie inaczej. 

Zięby o różnych dziobach nadal pozostają ziębami, żółwie o różnych skorupach lub szyjach nadal pozostają żółwiami.

Muszki owocowe, ulubiony przedmiot badań genetyków, zmieniają kolory i "fryzury" ale nadal pozostają muszkami owocowymi.

Nie ma i nie było zwierząt "międzygatunkowych". Nie ma kotopsa, krowokonia itd.

Może to "brutalne" pojęcia ale konieczne by wykazać, że zmiany w obrębie gatunku mogą być wyłącznie ilościowe, a nie jakościowe.

Eskimos  i Pigmej różnią się bardzo. Ale są ludźmi, mogą mieć wspólne potomstwo, też ludzi. Proste ?

W ZSRR próbowano "skrzyżować" kobiety z małpami... Ohydne, wstrętne świnie "naukowe"... nie pochwaliły się wynikami, bo ich nie było.

Kozoowca "Dolly" albo muł, specyficzne "krzyżówki", są ... bezpłodne.

Chromosomy DNA każdego gatunku nie pozwalają na ich łączenie. 

Więc jeśli obserwacje Darwina z wysp Galapagos rozumieć tak, jak sugerują darwiniści,

ewolucja prowadziłaby do ... regresu a nawet wymierania gatunku.

Pomimo jego sugestii, że przetrwają jedynie silni i mocni, "najlepiej dostosowani", co zrodziło nazizm i komunizm,

wciąż rodzą się słabi i chorzy, wciąż trwają gatunki, które dawno miałyby zostać zjedzone,

wciąż okazują się sprytniejsze niż mechaniczna siła mięśni "silnych"...

Więc ? Występujące zmiany w ramach gatunku nie powodują zmiany międzygatunkowej.

Ewolucja ma miejsce jedynie w "ramach" gatunku.

Może zmieniać się choćby moda, styl odżywiania, pracowania, ale człowiek pozostaje czlowiekiem. 

Nie było przed-człowieka  i nie będzie post-człowieka. 

 

Życie miało i ma Stwórcę. Takie proste, a jakie trudne.